siorbię calcium sandoz – wiosna przez szybę, pies tarza się w błocie, okolica wygląda jak w opisie angielskiego podróznika z XVIIIw., „Polskę można by opisać za pomocą kolorów błota, piasku, gliny i gnojówki”. suchoty, febra.
wczoraj widziałam zaskakująco dobry film, polska quadrophenia? – sajko, lata 70, animowane wstawki, motory, młoda dymna i oprawa muzyczna w stylistyce „z brzytwą na poziomki”, jeśli zewsząd otaczały takie oszałamiające, geometryczne wzory, to nietrudno było dobrze wyglądać, poza tym fryzura męska głównego bohatera – prezentuje się lepiej niż pierre clementi. chcę się dobrze znać na starszym polskim kinie.
tcz. simona popescu, wylinka
ts. telewizja – stęskniłam się za tym, jak brzęczy. aha, strasznie się cieszę na nmową płytę moza, znaczy na razie znam tylko singiel, który jest super i okładka też jest super.